Tucholanka grała mecz derbowy z TKP. Wynik niespodziewany. Wielu kibiców zadaje sobie pytanie jak było możliwe że Tucholanka przegrała z niżej notowanym rywalem z którym nie zwykła przegrywać. Ta przegrana dopełniła chyba ten sezon. Najsłabszy sezon Tucholanki B klasowej i V ligowej. Jak mówią fachowcy taki sezon kiedyś musi nadejść. Może dobrze że ten sezon się już kończy i że to był ten fatalny i kolejny może być tylko lepszy. TKP powinniśmy gratulować zwycięstwa...ale nam nie przystoi. Tak wiadomo kto rządzi w Tucholi od dziesiątków lat...
Drużyna B klasowa Tucholanka Tuchola podejmowała dziś drużynę z Kamienia Krajeńskiego. Znów wysoka temperatura dawała się odczuć zawodnikom na boisku.
Nasza drużyna podeszła do meczu bardzo ofensywnie. Dobrze zmotywowana przez trenera pokazała to na co ich stać. Pokazali to co kiedyś było normalnością na tucholskim stadionie . Wygrali z Kamieniem 4:1. Mecz był bardzo zacięty, nasza obrona nie dawała się przejść zawodnikom gości. Szczelna obrona to podstawa. Dużo akcji ofensywnych dawało nadzieje na wygraną. Rzut wolny z 42 metrów (za połowy boiska) ..potężny strzał Krzysztofa Gierszewskiego w stronę bramki... i GOL... bramka (stadiony świata) . Akcję miała też drużyna z Kamienia ale spalony odgwizdał sędzia, kontrowersyjna sytuacja. Ale to sędzia decyduje. A sędziowie pozostawiali dziś dużo do życzenia.Tucholanka utrzymała to prowadzenie do przerwy 1:0. Po przerwie nasi zawodnicy nadal atakowali. Co zakończyło się bramką kolejną dla naszego zespołu. Prowadziliśmy już 2:0 . Mecz ułożony . Blisko 3 punktów. Karol Dąbrowski zagrał bardzo dobry mecz. Kilka dobrych piłek, asysty, wypracowanie karnego.. Brawo. Prowadziliśmy już 3:0 . No i przyszło lekkie rozluźnienie. Co dało bramkę drużynie przyjezdnej na 3:1. Ostatnią bramkę udało się nam strzelic 23 minuty przed końcem . 4:1 zasłużona wygrana. BRAWO PANOWIE !!!
OCENY WYBRANYCH 3 ZAWODNIKÓW
Krzysztof Gierszewski 8,5/10
Karol Dąbrowski 8/10
Tomasz Donczyk 7/10
Mecz z Czarnymi Nakło , mecz który miał dać odpowiedz na to czy nasza V ligowa drużyna się utrzyma. Mecz dawał nadzieje na pozostanie w gronie V ligowców. Niestety mecz zweryfikował: pozostanie czy spadek. Obie drużyny walczyły zacięcie o każdy mecz boiska. Temperatura przy murawie 37*. Ciężkie warunki dla obu drużyn. Na trybunach kibice też parzyli się w słońcu. Czarni objęli prowadzenie. Bo błędzie naszych pomocników. Kilka zgranych podań i bramka na 0:1. Niestety dało się zauważyć brak kondycji i ogrania niektórych zawodników, ale trzeba też przyznać że walka i chęć gry była widoczna. Wynik do przerwy to 0:1. Po przerwie nasi zawodnicy zaczęli jeszcze bardziej atakować, próbować odbrobic straty. Jedna z takich przyniosła bramkę po dobrym podaniu pomocnika "Rene" ominął jednego obrońce...i bramka. "Rene" strzela kolejną bramkę na własnym boisku. Brawo. Radość nie trwała długo. Szybka akcja 2 minuty później dała znów prowadzenie drużynie gości 1:2 . Nasi zawodnicy musieli zaatakować. Kilka prób strzałów, akcji itd dawało nadzieję. Lecz kontra zespołu z Nakła okazała się zabójcza. 1:3. Wynik nie dawał nadziei. Lecz nasi zawodnicy walczyli do końca. Brawo za walkę. !!! Nie ważne jaka liga, nie ważne jaki wynik. Kibice zawsze z wami.
Rywalem Tucholanki Tuchola był lider V ligowej tabeli Polonia Bydgoszcz.
Tucholanie przeżyli ciężkie chwile w Bydgoszczy. Grad Bramek...
Wynik to 9:0 dla Polonii...
Fatalny wynik, ale jak wiemy ciężki jest cały ten sezon dla Tucholanki, spadek formy, odejścia zawodników z klubu, transfery , zmiana trenera to wszystko przekłada się na słabe wyniki naszej drużyny. W dniu dzisiejszym nasz zespół był bardzo osłabiony. Kilku czołowych zawodników nie mogło grac z powodu kontuzji np Patryk Kaszczyszyn.
Bez punktów... Teraz czeka nas mecz z Czarnymi Nakło który jest do wygrania. 3 punkty muszą być.
Nastroje raczej niezaciekawe... Ale trzeba walczyc o każdy punkt i o utrzymanie.
Tucholanka dziś zagrała dwie różne połowy. Pierwsza połowa usypiająca. Brak akcji z obu stron. Mecz toczył się w środkowej części boiska. Kilka akcji nie obudziło zawodników. Przebłyskiem naszego zawodnika była akcja w polu karnym która dała rzut karny. Pewnie rzut karny wykorzystał Patryk Kaszczyszyn. Ostatnio specjalista od "karnych" Trzeba przyznać że zawodnicy z Lisewa nie potrafili opanować nerwów... Mecz był ciężki dla obu drużyn. Druga połowa zaczęła się od ataków zawodników z Lisewa. Kilka prób i ....mamy bramkę. 1:1.. Zawodnik z Lisewa nie był pilnowany przez naszych obrońców i strzelił bramkę z główki. Nasi zawodnicy aby wygrać mecz u Siebie. Musieli zaatakować. Jedna składna akcja 15 minut przed końcem zakończyła się bramką. Mieliśmy kolejne prowadzenie w tym meczu. 2:1. Drużyna Victorii również kilka krotnie próbowała zagrozić bramce Tucholanki. W trakcie drugiej połowy zawodnik z Lisewa został ukarany CZERWONĄ KARTKĄ, za niesportowe zachowanie i podważanie decyzji sędziego. Drużyna osłabiona dostała kolejną bramkę której strzelcem był "Rene". Bardzo dobra indywidualna akcja po minięciu dwóch obrońców . "Rene" ... i Gol 3:1 Brawo. już nikt nam tego zwycięstwa nie odbierze.
MECZ ZAKOŃCZYŁ SIĘ WYNIKIEM 3:1
TO UPRAGNIONE PUNKTY 3 PUNKTY !!!
TERAZ CZEKA NAS MECZ Z POLONIĄ BYDGOSZCZ (lider)
POWALCZMY W BYDGOSZCZY O PUNKTY !!!
KAŻDY PUNKT NA WAGĘ ZŁOTA !!!
Mecz pomiędzy MLKS TUCHOLANKA TUCHOLA a STARTEM PRUSZCZ zakończył się wynikiem 1:1
Pierwsza połowa dawała nadzieje na dobry wynik , nasi chcieli zdobyc bramkę próbowali, atakowali, Widac było brak ogrania. Drużyna grała bez paru zawodników m.in : Tomasz Donczyk no i wielu po rundzie odeszło z Tucholanki itd. Tucholanka grała pierwszy mecz tej rundy na stadionie przy ul. Warszawskiej. Ciężka pogoda nie zachęcała kibiców i piłkarzy do jakiegokolwiek wysiłku. Choc Tucholanka i Pruszcz postarali się żeby nie było nudno. Spotkanie nie porywało. Ale były bramki. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:1 dla przyjezdnych po bramce Jakuba Krzyżanowskiego.
Druga połowa zaczełą się ciekawiej od lekkiej przewagi naszej drużyny. Kilka akcji kilka kontrataków dało nadzieje na bramki ale bardzo dobrymi interwencjami popisywał się bramkarz Startu. Kilka minut przed końcem meczu nasz zawodnik został sfaulowany na polu karnym i ....mamy karny. Podchodzi Patryk Kaszczyszyn...nie myli się strzał - Bramka !!! Trzeba zaznaczyć że Tucholanka grała w przewadze jednego zawodnika po tym jak czerwona kartkę za faul otrzymał zawodnik Startu z numerem (8)
Mamy remis 1:1 . Kibice Tucholanki zaczęli wspierać dopingiem swoich piłkarzy. Brawo oby takich meczy i dopingów więcej. Dziękujemy.
Bramki : Jakub Krzyżanowski dla Startu
Patryk Kaszczyszyn dla Tucholanki
Nasz dziewczyny jechały na mecz z Juvenia nastawione na walkę o kolejne punkty.
Tucholanki zaczęły mecz bardzo dobrze, od początku nasza drużyna prowadziła grę.
W 24 minucie gospodynie przeprowadziły akcje po której padła bramka. Strzelczynią bramki była Ewa Smurzyńska . Kilka akcji naszej drużyny mogły być zakończone bramką ale zabrakło skuteczności. I w 45 minucie Karolina Orłowska po przechwycie piłki strzeliła bramkę. Wynik do przerwy 1:1
Taki wynik podbudował naszą drużynę.
Po przerwie nasza drużyna miała jeszcze kilka dogodnych sytuacji ale wykorzystali tylko jedną. Po zamieszaniu na polu karnym silnym strzałem popisała się Kamila Hass lecz piłka uderzyła w poprzeczkę , po dobitce Marty Stasiulewicz bramkarka nie miała szans. Wynik 1:2 utrzymał się do końca meczu..
TO KOLEJNE 3 punkty NASZYCH DZIEWCZYN ... BRAWO !!!
więcej na http://mlkstucholankajoltex.futbolowo.pl/
Po porażce u Siebie z Drwęcą Golub Dobrzyń 3:5... pechowej porażce, zawodnicy Tucholanki postanowili powalczyć w kolejnym meczu na wyjeździe w Jabłonowie z Naprzodem. Tucholanie pokazali klasę dobrą grą w obronie. Kontrataki były zabójcze.
Wszystkie akcje naszego zespołu kończyły się na polu karnym gospodarza. W 36 minucie po zamieszaniu przy bramce Mirosław Ostrowski strzelił bramkę dla naszego zespołu. 1:0. Tuż przed końcem połowy gospodarze wyrównują po bramce Krystiana Janczaka. Remis do przerwy 1:1.
W drugiej połowie nasza drużyna pokazała klasę i strzeliła jeszcze 3 bramki. (Bramki dołozył jeszcze w 80 min Mirosław Ostrowski (2 bramka), w 90 minucie na 3:1 Patryk Kaszczyszyn oraz jeszcze raz pod koniec meczu Mirosław Ostrowski (3 bramka). Mirosław Ostrowski zalicza w meczu hat-trick.
Trzeba pochwalic naszych zawodników oceny niektorych :
Mirosław Ostrowski 10/10
Patryk Kaszczyszyn 8,5/10
Bartosz Babiński 7,5/10
Tomasz Klunder 7,5/10
Tomasz Donczyk 7,5/10
NASZA DRUŻYNA POKAZAŁA CHĘĆ WALKI I LICZYMY NA TAKIE MECZE CZĘŚCIEJ...
Meczy wyjazdowy do Dąbrowy Chełmińskiej nie był uwieńczony od razu w 3 punkty. Nasz zespół jechał tam wywieźć jakikolwiek punkt. Mecz nazywany był przez niektórych meczem za "6" punktów. Dąbrowa Chełmińska na swoim koncie miała 10 punktów a nasza drużyna tylko 3. Więc nie byliśmy w roli faworyta, tym bardziej że to był wyjazd.
Mecz jak to powiedzieli sympatycy z Tucholi i Dąbrowy był bardzo dobrym meczem, dużo akcji, rajdy zawodników no i bramki dodały pikanterii temu spotkaniu.
Nasz zespół stracił bramkę w 43 minucie tuż przed końcem . Po składnej akcji LKS bramkę zdobył Mariusz Myśliński . Wynik do przerwy 1:0.
Po zmianie stron nasza drużyna zaczęła od ataków. Po pięknym rajdzie od środka boiska naszego zawodnika padła bramka na 1:1.
Mecz od tego momentu był wyrównany, akcja za akcję. Ok minuty 80 nasi zawodnicy przycisnęli gospodarza i zrobili kilka składnych akcji, podobna ilośc akcji miała też Dąbrowa .... , ale to nasi zawodnicy po doskonałej kontrze umieścili piłke w siatce w doliczonym czasie gry (92minuta) i mecz zakończył się wynikiem 1:2 dla Tucholanki
To zwycięstwo cieszy bo nasza drużyna sprawia wrażenie bardziej poukładanej i takiej która się już otrząsnęła z letargu pierwszy meczy...
GRATULACJE OBY TAK DALEJ !!! mamy już 6 punktów liczymy na więcej !!1
Trzeba zaznaczyć że drużyna Tucholanki B klasowa wygrała z TKP Tuchola 6:1.
Jak się okazało Canicuła Bytów była za słabym rywalem dla naszego młodego zespołu.
Trener Marek Zienkiewicz od razu nastawił się na atak. I juz po 10 minutach prowadziliśmy 1:0 po bramce Betcher. Dwie minuty poźniej pięknym strzałem popisała się Miszke i prowadziliśmy już 2:0. Mecz był bardzo ciekawy jeśli chodzi o ilość akcji i zaangażowanie naszej drużyny. Do przerwy nasze dziewczyny prowadziły już 6:1 mając znaczną przewagę nad drużyną z Bytowa. Bramki w pierwszej połowie dołożyły jeszcze Stasiulewicz 1 bramka i Orłowska 3 bramki.
Druga połowa zaczęła się śmielszych ataków zawodniczek z Bytowa, Lecz bardzo dobrze dysponowana Orłowska strzeliła jeszcze dwie bramki po składnych akcjach tucholskiego zespołu. Goście zdołali odpowiedzieć jedną bramką Peplińskiej.\
Wynik końcowy meczu to aż 9:1
GRATULACJE DZIEWCZYNY
Betcher 10, Miszke 12, 85, Stasiulewicz 20, Orłowska 24, 38, 41, 56, 64 - Peplińska 67
Według kibiców bardzo miło i chętnie ogląda się jak nasze dziewczyny dają z siebie wszystko i wygrywają kolejne mecze. Zachęcamy kibiców do chodzenia na kolejne mecze.